Dzień dobry!
Mam nadzieję, że zgodnie z moim życzeniem początek roku okazał się dla Was szczęśliwy. Ja niestety znowu zrobiłam długą przerwę w pisaniu - trochę z winy otoczenia, trochę z własnej. Ostatni miesiąc był dla mnie bardzo pracowity - aktualnie jestem w finałach trzech konkursów kuratoryjnych ( historia, polski, angielski - human 100 % :)). No i egzaminy, egzaminy i jeszcze raz egzaminy!
Poza tym właśnie kończę ferie - ale jak widać to wcale nie świadczy o większej ilości wolnego czasu!
Jedną z głównych zalet mojego Krakowa jest mnogość kin studyjnych, które coraz częściej odwiedzam. Resztę czasu poświęcam książkom i muzyce ( moje ostatnie odkrycia - Jo Nesbo i Aerosmith). To wszystko oczywiście dopiero po nartach ^^.
30 stycznia 2016
31 grudnia 2015
Myrtle, my sweetie!
Cześć wszystkim!
Święta, święta i ... po świętach. Czy tylko mi wydaje się, że jak mam wolne to w ogóle brak mi wolnego czasu?? To niesamowite zjawisko chyba nigdy nie zostanie wyjaśnione :P
Z tego też powodu moje mocne postanowienie pisania przed Świętami skończyło się jak widzicie. No ale cóż - mimo wszystko mam nadzieję, że Wasze Boże Narodzenie było udane i wesołe , a Aniołek/Gwiazdka/Mikołaj/Gwiazdor był hojny. Jestem strasznie ciekawa, co dostaliście?
Święta, święta i ... po świętach. Czy tylko mi wydaje się, że jak mam wolne to w ogóle brak mi wolnego czasu?? To niesamowite zjawisko chyba nigdy nie zostanie wyjaśnione :P
Z tego też powodu moje mocne postanowienie pisania przed Świętami skończyło się jak widzicie. No ale cóż - mimo wszystko mam nadzieję, że Wasze Boże Narodzenie było udane i wesołe , a Aniołek/Gwiazdka/Mikołaj/Gwiazdor był hojny. Jestem strasznie ciekawa, co dostaliście?
6 grudnia 2015
Chwila na pisanie - zaległe recenzje
Dobry wieczór!
I znowu dawnośmy się nie czytali! Swoją drogą - jak ten czas pędzi! Ja nadal jestem na etapie "dopiero był początek roku" :P A tymczasem już Święty Mikołaj za progiem :D A właściwie to już nawet ten próg przestąpił - mój nieduży prezent "ode mnie dla mnie" ( takie są najlepsze!) zjawił się w nowym domu już środę (bliżej o nim innym razem ;)).
I znowu dawnośmy się nie czytali! Swoją drogą - jak ten czas pędzi! Ja nadal jestem na etapie "dopiero był początek roku" :P A tymczasem już Święty Mikołaj za progiem :D A właściwie to już nawet ten próg przestąpił - mój nieduży prezent "ode mnie dla mnie" ( takie są najlepsze!) zjawił się w nowym domu już środę (bliżej o nim innym razem ;)).
8 listopada 2015
Znak życia :)
Witajcie!
Tu Malia. Powracająca prawie dwumiesięcznej przerwie, ale jednak ta sama. Może niektórzy stwierdzili już, że skończyłam z blogowaniem. Otóż nie całkiem.
Nie będę Wam szczegółowo wymieniać powodów mojej nieobecności. Nauki i pracy oczywiście mam sporo, ale byłam na to mentalnie przygotowana - w końcu to ostatnia, najważniejsza klasa.
Aczkolwiek trzeba przyznać, że o ile od kilku dobrych lat byłam naprawdę mocno zajęta, to teraz mam trudności z dociągnięciem do piątku.
Tu Malia. Powracająca prawie dwumiesięcznej przerwie, ale jednak ta sama. Może niektórzy stwierdzili już, że skończyłam z blogowaniem. Otóż nie całkiem.
Nie będę Wam szczegółowo wymieniać powodów mojej nieobecności. Nauki i pracy oczywiście mam sporo, ale byłam na to mentalnie przygotowana - w końcu to ostatnia, najważniejsza klasa.
Aczkolwiek trzeba przyznać, że o ile od kilku dobrych lat byłam naprawdę mocno zajęta, to teraz mam trudności z dociągnięciem do piątku.
20 września 2015
Rozdział XVI i kilka innych spraw
Witajcie!
Od czego by tu zacząć...
Jak już wcześniej pisałam obawiam się, że w tym roku szkolnym nie będzie już tak regularnych postów. Dlaczego? Po pierwsze nauka i przeróżne obowiązki, które rozmnożyły się w sposób nadspodziewanie szybki. Po drugie... No właśnie. Patrząc na siebie sprzed roku czy dwóch i teraz zauważam pewne różnice w wyborze priorytetów. Po prostu doszłam do wniosku, że czasami wolę porobić coś innego niż pisanie notek. Ale nie martwcie się, póki co nie zamierzam Was opuszczać - blogowanie sprawia mi zbyt wielką przyjemność! ;)
Od czego by tu zacząć...
Jak już wcześniej pisałam obawiam się, że w tym roku szkolnym nie będzie już tak regularnych postów. Dlaczego? Po pierwsze nauka i przeróżne obowiązki, które rozmnożyły się w sposób nadspodziewanie szybki. Po drugie... No właśnie. Patrząc na siebie sprzed roku czy dwóch i teraz zauważam pewne różnice w wyborze priorytetów. Po prostu doszłam do wniosku, że czasami wolę porobić coś innego niż pisanie notek. Ale nie martwcie się, póki co nie zamierzam Was opuszczać - blogowanie sprawia mi zbyt wielką przyjemność! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)