Witajcie!
Tu Malia. Powracająca prawie dwumiesięcznej przerwie, ale jednak ta sama. Może niektórzy stwierdzili już, że skończyłam z blogowaniem. Otóż nie całkiem.
Nie będę Wam szczegółowo wymieniać powodów mojej nieobecności. Nauki i pracy oczywiście mam sporo, ale byłam na to mentalnie przygotowana - w końcu to ostatnia, najważniejsza klasa.
Aczkolwiek trzeba przyznać, że o ile od kilku dobrych lat byłam naprawdę mocno zajęta, to teraz mam trudności z dociągnięciem do piątku.
8 listopada 2015
20 września 2015
Rozdział XVI i kilka innych spraw
Witajcie!
Od czego by tu zacząć...
Jak już wcześniej pisałam obawiam się, że w tym roku szkolnym nie będzie już tak regularnych postów. Dlaczego? Po pierwsze nauka i przeróżne obowiązki, które rozmnożyły się w sposób nadspodziewanie szybki. Po drugie... No właśnie. Patrząc na siebie sprzed roku czy dwóch i teraz zauważam pewne różnice w wyborze priorytetów. Po prostu doszłam do wniosku, że czasami wolę porobić coś innego niż pisanie notek. Ale nie martwcie się, póki co nie zamierzam Was opuszczać - blogowanie sprawia mi zbyt wielką przyjemność! ;)
Od czego by tu zacząć...
Jak już wcześniej pisałam obawiam się, że w tym roku szkolnym nie będzie już tak regularnych postów. Dlaczego? Po pierwsze nauka i przeróżne obowiązki, które rozmnożyły się w sposób nadspodziewanie szybki. Po drugie... No właśnie. Patrząc na siebie sprzed roku czy dwóch i teraz zauważam pewne różnice w wyborze priorytetów. Po prostu doszłam do wniosku, że czasami wolę porobić coś innego niż pisanie notek. Ale nie martwcie się, póki co nie zamierzam Was opuszczać - blogowanie sprawia mi zbyt wielką przyjemność! ;)
3 września 2015
Krótka rzecz o powrotach...
Cześć!
Wrzesień... Miesiąc przez niektórych znienawidzony, przez niektórych lubiany, a przez jeszcze innych przyjmowany ze stoickim spokojem...
Osobiście jak zwykle jestem przerażona liczbą rzeczy które miałam zrobić, a oczywiście mi się nie udało ( jak na przykład uzupełnienie zakładek na DTS czy rozwiązanie testów z chemii :P). Niemniej wypoczynek uważam za udany - oderwałam się od szarej codzienności i zapomniałam o problemach(mam nadzieję, że Wy również ;). Ale niestety - od chwili powrotu do domu wszystko wróciło (BTW, Aredhel dostałaś maila?). Plus jako, że właśnie rozpoczęłam ostatnią, najważniejszą klasę tempo pracy już staje się oszołamiające (z tego też powodu post jest ciut spóźniony i muszę ostrzec, że takie rzeczy będą chyba zdarzać się coraz częściej) i wymaga bestialskiego porannego wstawania, do którego niestety muszę z powrotem się przyzwyczaić :/. Jak to mówią - powrót po urlopie zawsze najtrudniejszy.Trzymam więc kciuki za wszystkich powracających!
Wrzesień... Miesiąc przez niektórych znienawidzony, przez niektórych lubiany, a przez jeszcze innych przyjmowany ze stoickim spokojem...
Osobiście jak zwykle jestem przerażona liczbą rzeczy które miałam zrobić, a oczywiście mi się nie udało ( jak na przykład uzupełnienie zakładek na DTS czy rozwiązanie testów z chemii :P). Niemniej wypoczynek uważam za udany - oderwałam się od szarej codzienności i zapomniałam o problemach(mam nadzieję, że Wy również ;). Ale niestety - od chwili powrotu do domu wszystko wróciło (BTW, Aredhel dostałaś maila?). Plus jako, że właśnie rozpoczęłam ostatnią, najważniejszą klasę tempo pracy już staje się oszołamiające (z tego też powodu post jest ciut spóźniony i muszę ostrzec, że takie rzeczy będą chyba zdarzać się coraz częściej) i wymaga bestialskiego porannego wstawania, do którego niestety muszę z powrotem się przyzwyczaić :/. Jak to mówią - powrót po urlopie zawsze najtrudniejszy.Trzymam więc kciuki za wszystkich powracających!
20 sierpnia 2015
Este es el Padré! (+ wycieczka w Polskę i esej dla chętnych)
Cześć wszystkim!
Uprzedzam, że dziś zapowiada się niezmiernie długi, bo aż trzyczęściowy post. Wszystko dlatego, że w wakacje tak dużo się dzieje! Po pierwsze - jak co roku o tej porze odbyłam podróż "w Polskę". W tym roku padło na Podkarpacie.
Uprzedzam, że dziś zapowiada się niezmiernie długi, bo aż trzyczęściowy post. Wszystko dlatego, że w wakacje tak dużo się dzieje! Po pierwsze - jak co roku o tej porze odbyłam podróż "w Polskę". W tym roku padło na Podkarpacie.
13 sierpnia 2015
Bonnie, Clyde i nie tylko
Dzień dobry!
Jak to się dzieje, że wakacyjny czas tak szybko biegnie?
Pewnie wszystko dlatego, że mam teraz tyle przeróżnych zajęć! Naprawdę nie wiem, jak ktokolwiek może narzekać na nudę - jest tak wiele ciekawych książek i filmów, a letnie miesiące to jedyny czas kiedy mogę sobie pozwolić na nieograniczone czytanie i oglądanie. Coraz lepiej idzie mi też strzelanie z łuku ( ostatnio mało brakowało, a byłoby po kurze sąsiadów :P). Nałożyłam już kilka pierwszych warstw pasteli na classica, nad którym aktualnie pracuję - zobaczymy, co dalej z tego wyniknie. Poza tym ciągle przyjeżdżają do mnie paczki z nowymi lokatorami stadniny, więc spodziewajcie się opisów ;) Oprócz tego sporo czasu przeznaczam również na pisanie (zresztą za chwilę będziecie mogli się o tym przekonać) i składanie nowych filmików. Innymi słowy - wszelkie odkładane przez ostatnie dziesięć miesięcy prace idą pełną parą!
Jak to się dzieje, że wakacyjny czas tak szybko biegnie?
Pewnie wszystko dlatego, że mam teraz tyle przeróżnych zajęć! Naprawdę nie wiem, jak ktokolwiek może narzekać na nudę - jest tak wiele ciekawych książek i filmów, a letnie miesiące to jedyny czas kiedy mogę sobie pozwolić na nieograniczone czytanie i oglądanie. Coraz lepiej idzie mi też strzelanie z łuku ( ostatnio mało brakowało, a byłoby po kurze sąsiadów :P). Nałożyłam już kilka pierwszych warstw pasteli na classica, nad którym aktualnie pracuję - zobaczymy, co dalej z tego wyniknie. Poza tym ciągle przyjeżdżają do mnie paczki z nowymi lokatorami stadniny, więc spodziewajcie się opisów ;) Oprócz tego sporo czasu przeznaczam również na pisanie (zresztą za chwilę będziecie mogli się o tym przekonać) i składanie nowych filmików. Innymi słowy - wszelkie odkładane przez ostatnie dziesięć miesięcy prace idą pełną parą!
Subskrybuj:
Posty (Atom)